Tryb ciemny Światła tryb

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Obserwuj nas
Obserwuj nas

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania

Wojsko chce odzyskać budynki na Słowackiego

Dziś cała 20. Przemyska Brygada Obrony Terytorialnej to 171 zawodowych żołnierzy. Wkrótce ma być ich około… ośmiuset. Dlatego dowódca 20. PBOT apeluje do radnych o pomoc w rozwiązaniu części problemów lokalowych przemyskiego garnizonu.

Brygada oficjalnie powstała 15 czerwca 2022 roku. Jej teren działania to nie tylko Przemyśl. Obok funkcjonującego w naszym mieście 201. Batalionu OT, w Jarosławiu powstał już 202. Batalion, rekrutujący żołnierzy z powiatów jarosławskiego i lubaczowskiego, a w Sanoku – 203. Batalion, którego zasięg obejmuje powiaty leski, sanocki i bieszczadzki.

Autopromocja

Obok nich w Przemyślu funkcjonuje jeszcze batalion logistyczny. Fakt, że w ogóle istnieje, wskazuje, jaka będzie przyszłość jednostki w ramach tworzonego w przyszłości Korpusu Ochrony Pogranicza. Brygada ma być coraz ważniejszą częścią armii i systemu obrony. – Według wstępnej koncepcji odsetek zawodowych żołnierzy w 20. PBOT wzrośnie z ok. 10 do blisko 50 procent. W dłuższej perspektywie, docelowo, stanowić oni mają nawet 70 procent załogi – informował na sesji jej dowódca, płk Daniel Błotko.

Żołnierze wrócą na stare śmieci?

Dlatego wojsko dąży do rozbudowy swojej bazy. Nie tak dawno zakupiło od miasta – za kwotę 5,16 mln złotych – część obszarów wokół dawnego szpitala przy ul. Słowackiego 85. Miasto sprzedało je z 50-procentową bonifikatą.

Ministerstwo Obrony Narodowej nie znalazło wówczas pieniędzy na to, by za ponad 3 mln zł zakupić pozostałe tereny z tych, które miasto było gotowe sprzedać wojsku. Dowódca 20. PBOT zwrócił się więc do radnych Rady Miejskiej w Przemyślu z apelem o zgodę na sprzedaż tych terenów za symboliczną złotówkę.

Póki co nie mamy w budżecie pieniędzy pozwalających na zakup ich z 50-procentową bonifikatą – mówił na sesji 28 października płk Błotko.. Dodał, że nie ma nawet zabezpieczonych funduszy na remont już przejętych budynków, choćby na wykonanie dokumentacji technicznej niezbędnej do wykonania prac budowlanych.

„Połowy sztabu tam nie zmieszczę”

Szczegółowo opowiadał też o problemach lokalowych garnizonu przemyskiego. Na pierwszy rzut oka nie jest źle, bo systematycznie remontowane są obiekty na Okrzei – m.in. ten, gdzie kiedyś mieściła się Wojskowa Komenda Uzupełnień. To w tym kompleksie gościnnie urzęduje dziś 20. PBOT. Ale znajduje się tam także część 5. Batalionu, Wojskowy Oddział Zaopatrzenia, Żandarmeria i kilka innych instytucji.

Gdyby nie kontenery już w tej chwili nie dalibyśmy rady się tam pomieścić – mówił płk. Daniel Błotko. Prowadzone dziś w tym kompleksie prace niewiele zmienią. – Po wstępnej wizji w aktualnie remontowanym budynku przy Okrzei wiem, że nawet połowy sztabu brygady tam nie zmieszczę – informował radnych dowódca 20. PBOT.

Potrzeby będą jeszcze większe, bo dziś 20. PBOT to 171 zawodowych żołnierzy, a docelowo cały ten nowy komponent Korpusu Ochrony Pogranicza ma liczyć 1608 osób. Przy czym poziom uzawodowienia już w pierwszym etapie wzrośnie do ok. 50%. Oznacza to, że 20. Przemyska BOT będzie liczyć ok. 800 zawodowych żołnierzy – aż 430 więcej niż dziś służy w całym garnizonie Przemyśl. Stąd chęć przejęcia większej liczby budynków po dawnym szpitalu wojskowym.

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Dodaj komentarz Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzednia wiadomość

Lęki i strachy przed Turnickim Parkiem Narodowym

Następny Post

Startujemy!

Autopromocja