Tryb ciemny Światła tryb

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Obserwuj nas
Obserwuj nas

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Ekspert: Rozwiązania na moście Siwca niezgodne z przepisami
MZK tonie w długach. Prezydent nie odpowiada na propozycję, która trwale poprawiłaby finanse spółki
Na układy nie ma rady? Koszykówka i szczypiorniak bez przywilejów

MZK tonie w długach. Prezydent nie odpowiada na propozycję, która trwale poprawiłaby finanse spółki

Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun podczas obchodów Święta Niepodległości, 11 listopada 2025 r., Fot: and
  • Miejski Zakład Komunikacji w Przemyślu od lat zmaga się z problemami finansowymi. Przyczyną jest sposób wyliczania rekompensaty za wykonywanie usługi zbiorowego transportu publicznego.
  • Jak wynika ze sprawozdania spółki za 2024 rok, skumulowana strata w latach 2021-2024 przekroczyła 8,4 mln zł i zagraża istnieniu MZK.
  • Tymczasem – potwierdził nam to prezes Piotr Pyszczuk – spółka do dziś nie otrzymała odpowiedzi na przedstawioną pod koniec zeszłego roku propozycję zmiany umowy, która mogłaby ustabilizować finanse MZK.

MZK Przemyśl rok 2024 zamknął stosunkowo niską stratą – tym razem wyniosła ona 572,4 tys. zł (w poprzednich trzech latach było to 2,2 – 3,1 mln zł). W sprawozdaniu finansowym spółka podkreśla jednak, że nie wynika to z poprawy kondycji, lecz z jednorazowej, dodatkowej dopłaty na koniec roku. W grudniu 2024 r. miasto wypłaciło jej 646 tys. zł ekstra, aby częściowo pokryć skutki wzrostu wynagrodzenia minimalnego w 2024 r.

Sytuację finansową trwale poprawiłaby jedynie zmiana mechanizmu wyliczania rekompensaty. Niestety miasto od wielu miesięcy nie odpowiada na propozycję zmiany umowy w tym zakresie.

Gdzie tkwi problem?

MZK zatrudniał w 2024 roku 126 osób (z czego 66 to kierowcy autobusów, 6 -dyspozytorzy, 16 – pracownicy warsztaty, 13 – dozorcy, sprzątacze i sprzątaczki, 4 – sprzedawcy paliw, 2 – sprzedawcy biletów i 19 – pracownicy administracji). Średnie miesięczne wynagrodzenie wyniosło w 2024 roku 6080 zł brutto. Płace oraz ubezpieczenia społeczne i zdrowotne to 50,9% wszystkich kosztów spółki (w 2024 r. koszty działalności operacyjnej sięgnęły łącznie 23,4 mln zł). Koszty z roku na rok rosną, bo w ostatnich kilku latach wyraźnie rosła płaca minimalna.

Autopromocja

Kluczowym problemem jest tutaj sposób wyliczania rekompensaty za przewozy. Wynika on z umowy między miastem a MZK. – Rekompensata na 2025 r. jest obliczana na podstawie danych z drugiej połowy 2023 roku i z pierwszej połowy 2024, a więc sprzed dwóch podwyżek płacy minimalnej i wzrostu innych kosztów bieżących – tłumaczy prezes spółki.

Tak samo sytuacja wyglądała w poprzednich latach, stąd idące w miliony złotych straty, które mocno wpływają na płynność finansową spółki. Skutkują np. brakiem inwestycji i coraz niższymi dochodami z innej działalności, np. z prowadzonej przez MZK stacji paliw… Widać to w twardych danych. Zysk z dodatkowej działalności (poza wykonywaniem usług zbiorowego transportu publicznego) jeszcze w 2022 roku był bardzo pokaźny, wyniósł 1,71 mln zł. Rok później było to już tylko 864 tys. zł, a w 2024 roku – 187,4 tys. zł.

Jak wygląda działalność spółki?

W 2024 roku przemyskie MZK przewiozło blisko 4 mln pasażerów. Najwięcej osób podróżowało liniami 20, 25 i 10. Przychody z biletów wyniosły 4,6 mln zł (przy całkowitych kosztach rzędu 23,4 mln zł). To mało. W wielu miastach w Polsce bilety stanowią ok. 30% przychodów dochodów spółek miejskich, odpowiedzialnych za przewozy autobusowe. Z drugiej strony wynik ten zapewne byłby wyższy, gdyby odrzucić koszty związane z działalnością dodatkową, np. z prowadzeniem stacji paliw.

Kto dziś dokłada do przewozów autobusowych? Wszyscy mieszkańcy, w ramach podatków i opłat płynących do budżetu miasta. Budżet MZK bazuje głównie na tzw. rekompensatach za usługi zbiorowego transportu publicznego, przekazywanych spółce przez gminę miejską Przemyśl. Te z roku na rok rosną. W 2020 roku było to 7,8 mln zł, w 2024 – już blisko 13,2 mln. Do tego doszły jeszcze rekompensaty w ramach umów miasta z gminą wiejską Przemyśl (924 tys. zł w 2024 roku) i z gminą Krasiczyn (27,9 tys. zł).

Warto podkreślić też, że MZK jest tylko operatorem przewozów. Ich organizatorem jest miasto Przemyśl, więc to Wydział Komunikacji Urzędu Miejskiego odpowiada za rozkład jazdy (w tej chwili trwają pracę nad zmianami w nim) czy też za porozumienia międzygminne, dzięki którym MZK może dojeżdżać do okolicznych gmin. Zmiany cen biletów lub ew. kwestia darmowych przejazdów dla określonych grup społecznych (lub dla wszystkich mieszkańców) pozostaje w gestii Rady Miejskiej.

MZK na krawędzi

Sposób wyliczania rekompensaty, zapisany w umowie operatora przewozów z miastem, sprawi, że spółka w tym roku znów będzie na minusie. W sprawozdaniu za 2024 r. zarząd MZK wskazał to jako ryzyko dla dalszego działania firmy. Skumulowana strata przekroczyła bowiem połowę kapitału zakładowego, wynosi już 8,41 mln zł i zobowiązuje zarząd – zgodnie z Kodeksem spółek handlowych – do wezwania miasta do podjęcia decyzji o dalszym istnieniu spółki.

– To formalność, wynikająca z kodeksu spółek handlowych – uspokaja jednak Piotr Pyszczuk. – Nie ma w tej chwili żadnych planów likwidacji MZK.

Miejski przewoźnik ostrzega w sprawozdaniu z działalności za 2024 rok, że w najbliższych latach może mieć problem z obsadą kierowców i warsztatów – kluczowych stanowisk dla ciągłości pracy komunikacji miejskiej. Wynika to zarówno z poziomu wynagrodzeń (kierowcy zarabiają średnio 6128 zł brutto, rynek raczej wycenia ich pracę znacznie wyżej), jak i ze średniego wieku pracowników – aż 67 ze 126 pracowników spółki to osoby po 50 roku życia.

Inwestycje pod znakiem zapytania

Choć w 2024 r. Miejski Zakład Komunikacji kupił trzy używane autobusy Solaris – jeden CNG i dwa diesle – były to zakupy finansowane leasingiem i mają jedynie częściowo odmłodzić starzejący się tabor.

Z raportu wynika, że MZK planuje nowe inwestycje, jak modernizacja stacji paliw czy stacji sprężania CNG, ale ich realizacja jest uzależniona od stabilnej sytuacji finansowej i ewentualnych dotacji zewnętrznych. Obecnie – jak czytamy – nie jest możliwe rozwijanie działalności dodatkowej, gdyż zyski z niej muszą łatać dziury finansowe w transporcie zbiorowym.

Milczenie miasta

Plan finansowy MZK na bieżący rok przewiduje stratę na poziomie 687 tys. zł. Głównym obciążeniem pozostają rosnące koszty wynagrodzeń i energii. Zarząd MZK dąży do poprawy sytuacji finansowej, do przywrócenia płynności finansowej zakładu, co pozwoliłoby choćby na wspomnianą modernizację stacji paliw. Jak czytamy w sprawozdaniu, pod koniec 2024 roku spółka wystosowała do władz Przemyśla propozycję zmiany umowy wykonawczej, tak, aby rekompensata była wyliczana w oparciu o realne i aktualne koszty, a nie na podstawie danych sprzed dwóch lat. – Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi – poinformował nas prezes MZK, Piotr Pyszczuk.

Według zarządu jest to warunek konieczny, by uchronić spółkę przed dalszym pogarszaniem się sytuacji finansowej, narastaniem zobowiązań i ryzykiem utraty płynności. Bez zmiany mechanizmu finansowania kryzys w MZK może się pogłębiać. A to oznacza zagrożenie i dla spółki, i dla mieszkańców Przemyśla korzystających z komunikacji miejskiej.

Pytanie czy ktokolwiek jest dziś w stanie zmusić władze miasta do uwzględnienia interesów innych grup społecznych, poza kierowcami samochodów? Czy kiedykolwiek doczekamy czasów, gdy prezydent Wojciech Bakun realnie pochyli się nad problemami związanymi z coraz mocniej odczuwanym wykluczeniem komunikacyjnym mieszkańców miasta, jak i okolicznych gmin. Bo tu też mamy do czynienia z pewnych zaniechaniem, które może uniemożliwić pozyskanie środków na organizację publicznego transportu zbiorowego w Miejskim Obszarze Funkcjonalnym MOF Przemyśl…

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Dodaj komentarz Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzednia wiadomość

Ekspert: Rozwiązania na moście Siwca niezgodne z przepisami

Następny Post

Na układy nie ma rady? Koszykówka i szczypiorniak bez przywilejów

Autopromocja