Tryb ciemny Światła tryb

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Obserwuj nas
Obserwuj nas

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania

Więcej opcji parkowania dla osób z kartą ON

Zastępca prezydenta Bartłomiej Barszczak w czasie trzeciej odsłony Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej poświęconej udogodnieniom parkowania dla osób z niepełnoprawnościami

Po trwającej blisko siedem tygodni, dwukrotnie przerywanej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej znaleziono kompromisowe rozwiązanie. Na dodatek popierane przez wszystkich radnych. Osoby z niepełnosprawnością będą mogły za niewielką opłatą (15 zł miesięcznie) parkować w centrum miasta za darmo także poza tzw. niebieskimi kopertami. Jest tylko kilka warunków.

Po pierwsze: postój nie będzie mógł trwać dłużej niż dwie godziny. Po drugie: by skorzystać z opcji czasowego, darmowego parkingu w strefie płatnego parkowania trzeba będzie posiadać nie tylko kartę osoby niepełnosprawnej (o której mowa w art. 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym, nazwijmy ją kartą ON), ale też nową kartę AN przypisaną do określonego numeru rejestracyjnego auta. Po trzecie: karta AN będzie przysługiwać tylko osobom posiadającym Kartę Mieszkańca (rozwiązanie wyklucza więc turystów i mieszkańców okolicznych gmin). Po czwarte – trzeba będzie pobrać z parkomatu darmowy kwit i razem z dwiema kartami, o których mowa wyżej, umieścić go za szybą.

Poszukiwanie kompromisu

Przypomnijmy, że było to już trzecie podejście radnych do tematu nowych ulg, które miałyby przysługiwać osobom z niepełnosprawnością. Nadzwyczajna sesja została zwołana na wniosek siedmiu radnych będących w opozycji do urzędującego prezydenta. Zaczęła się 26 listopada.

Autopromocja

Pierwotny projekt zakładał daleko idące udogodnienia dla osób z niepełnosprawnością. Karta ON miała umożliwić im parkowanie za darmo nie tylko na niebieskich kopertach, ale w całej strefie płatnego parkowania. Bez dodatkowych warunków.

Pierwsze spotkanie radnych w tej sprawie odbyło się 26 listopada i trwało… sześć minut. Projekt nie spodobał się ani radnym koalicji, ani prezydentowi Bakunowi, ani Zarządowi Dróg Miejskich. Dlatego po krótkich wystąpieniach wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Rafała Kijanki oraz przewodniczącej Komisji Gospodarki Miejskiej Moniki Jaworskiej, przewodniczący Rady Marcin Kowalski skorzystał ze swoich uprawnień i ogłosił przerwę do 3 grudnia. Tłumaczył to tym, że warto usiąść i popracować nad innymi, nie tak daleko idącymi rozwiązaniami. Zwołano w tym celu Komisję Gospodarki Miejskiej.

Zaplanowane na wtorek, 2 grudnia posiedzenie komisji nie było transmitowane. Było jednak otwarte dla mieszkańców, nagrywane, protokołowane, a dzięki naszej obecności na nim, mieszkańcy mogli zapoznać się z jego przebiegiem. Padło wówczas wiele dziwnych słów, m.in. o tym, że osoby z niepełnosprawnością są uprzywilejowane, nagminnie „oszukują system” przekazując karty parkingowe dla osób niepełnosprawnych swoim – w pełni sprawnym – krewnym lub znajomym. Padały też pytania, czy są na tyle biedne, by przyznawać im kolejne „przywileje”?

Ani na wspomnianym posiedzeniu komisji, ani na drugiej części nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej (3 grudnia), nie udało się wypracować satysfakcjonującego większość radnych rozwiązania. I to mimo kilku propozycji magistratu i ZDM, które przedstawiono zarówno 2 jak i 3 grudnia. W porozumieniu z klubami rady Marcin Kowalski zdecydował się więc ogłosić kolejną przerwę w obradach. Tym razem do 12 stycznia.

Sposób na krytykę prasową?

W pierwszych dniach stycznia cierpliwie czekaliśmy więc na poprzedzające sesję posiedzenie Komisji Gospodarki Miejskiej. Codziennie sprawdzaliśmy Biuletyn Informacji Publicznej czekając na ogłoszenie jego terminu. Nie doczekaliśmy się.

Prezydent Wojciech Bakun znalazł bowiem sposób na to, jak sprawić, by radni mogli dyskutować bez narażania się na relacjonowanie ich głosów przez media. Wybrał inny tryb – nieformalne, nieprotokołowane, nienagrywane spotkanie radnych, poza wiedzą i bez udziału prasy. Cóż… Wiemy więc jedynie tyle, że odbyło się ono gdzieś w zeszłym tygodniu zaś dyskusja trwała 1,5 godziny. Wiemy też – z dość oszczędnych informacji publikowanych na facebookowym profilu przez radnego Macieja Kamińskiego – że magistrat zaproponował cztery różne rozwiązania.

Mieliśmy nadzieję poznać je szczegółowo we wtorek wieczorem, na trzeciej części trwającej już siedem tygodni nadzwyczajnej sesji Rady. I poznaliśmy. Choć przewodniczący Rady tak się zapędził (albo tak szybko chciał nam dać okazję do wysłuchania głosów radnych), że omal nie zapomniał o prezentacji tych czterech wariantów, wypracowanych kilka dni wcześniej przez magistrat i ZDM. Na szczęście przypomniał mu o tym zastępca prezydenta Bartłomiej Barszczak i oglądaliśmy slajdy z czterema wariantami zmian.

Cztery różne propozycje

Pierwsza z nowych propozycji zakładała powiększenie ilości tzw. niebieskich kopert z 62 do 94. Zmiana w praktyce nie wymagałaby nawet uchwały Rady Miejskiej – można byłoby ją wprowadzić zarządzeniami prezydenta. Na sesji prezentowano także zdjęcia miejsc, w których pojawiłyby się kolejne, niebieskie koperty.

Druga z propozycji zakładała, że wszyscy, którzy uwidoczniliby za szybą swojego auta pierwszą stronę karty ON mogliby parkować poza niebieskimi kopertami „za grosze”: 0,50 zł za pierwsze 30 minut, 1 zł za pierwszą godzinę, 1,20 zł za drugą godzinę i 1,40 za trzecią (oraz za 1 zł /h w przypadku kolejnych godzin).

Trzecia propozycja – najdalej idąca – gwarantowałaby osobom niepełnosprawnym bezpłatne miejsca w strefie płatnego parkowania, poza niebieskimi kopertami, lecz pod wspomnianymi na wstępie warunkami (pobranie darmowego kwitu, karta ON, nowa karta AN przypisana do jednego numeru rejestracyjnego, dostępna tylko dla mieszkańców Przemyśla w cenie 15 zł miesięcznie). Czwarta propozycja była identyczna do tej trzeciej, ale możliwość bezpłatnego parkowania poza niebieskimi kopertami ograniczono w niej do trzech godzin.

Bartłomiej Barszczak rozczarowany

Przewodniczący Rady Miejskiej zapytał obecnych, która z opcji do nich najbardziej przemawia. Wypowiedzieli się głównie pomysłodawcy inicjatywy uchwałodawczej. Radny Maciej Kamiński i dwaj przewodniczący Rad Osiedli (Jerzy Giec i Henryk Hawryś) zdecydowanie odrzucili pierwszą propozycję.

Przewodniczący Rady Osiedla Rycerskie Jerzy Giec zwrócił uwagę, że opcja pierwsza jest najdroższa, z punktu widzenia budżetu miasta. Dodatkowo nie odpowiada na postulat wnioskodawców podpisanych pod pierwotnym projektem uchwały, który zakładał umożliwienie bezpłatnego parkowania poza niebieskimi kopertami. Zwrócił uwagę, że w czwartej propozycji, jedynej jego zdaniem wartej rozważenia, można byłoby rozważyć opcję bezpłatnego wyrobienia karty AN przysługującej mieszkańcom miasta.

– Mamy już ramy formalne projektu uchwały, więc chcielibyśmy, by to na nich opierały się nowe propozycje. Ale skoro nasz pierwotny projekt jest do odrzucenia, jesteśmy skłonni do kompromisu. Akceptujemy czwartą propozycję. Jeśli i ona nie przejdzie, to druga opcja też jest do przyjęcia, bo wychodzi naprzeciw potrzebom osób z niepełnosprawnością – mówił Maciej Kamiński (PiS, frakcja poza „proBakunową” koalicją).

Zastępca prezydenta Bartłomiej Barszczak był…. rozczarowany tymi głosami. – Dyskutowaliśmy nad tymi propozycjami na spotkaniu u prezydenta przez 1,5 godziny. Spotkanie zakończyło się konkluzją, że skłaniamy się do wariantu numer jeden. Liczyłem, że przed sesją odbędzie się jeszcze Komisja Gospodarki Miejskiej i tam tę propozycję przyjmiemy – mówił.

Jak Zapotocki przechytrzył Kowalskiego

Wydawało się, że z udogodnień dla osób z niepełnosprawnością znowu nic nie będzie. Radna Monika Jaworska (klub Wspólnie dla Przemyśla) zaproponowała nawet, by odrzucić pierwotny projekt grupy radnych (złożony przed 26 listopada), a do zmian w tej sferze wrócić na sesji 26 stycznia.

Ostatecznie jednak… wszystkich przechytrzył radny niezależny Janusz Zapotocki, który przytomnie zauważył, że na stole – formalnie – leży tylko pierwotny projekt siedmiorga radnych. Złożył więc formalny wniosek o 10-minutową przerwę, by móc – również formalnie – zgłosić drugi, swój projekt uchwały. Miałby on bazować na propozycji numer 4, z jedną istotną poprawką – skróceniem czasu bezpłatnego parkowania z kartami ON i AN z trzech do dwóch godzin.

Przewodniczący Rady nie za bardzo wiedział, co w tej sytuacji zrobić… Chciał głosowania nad pięciominutową przerwą – nad swoim wnioskiem. Przez chwilę trwały proceduralne przepychanki, czyj wniosek o przerwę jest ważniejszy i który z nich powinien być głosowany. Trwały też dyskusje przewodniczącego Rady z radcą prawnym magistratu. W tym czasie Janusz Zapotocki zdążył opracować swoją wersję uchwały, bazującą na czwartym wariancie przedstawionym przez magistrat i ZDM. Wycofał więc swój wniosek o przerwę i zgłosił formalnie nowy projekt uchwały.

Radca prawny magistratu Artur Bielec, wyjaśnił, że w tej sytuacji na stole leżą tylko dwie propozycje (nowa, i pierwotna, zgłoszona przed 26 listopada). Zgodnie ze sztuką, przy złożonym już formalnym wniosku, należy więc obie głosować. Zaczynając od tej dalej idącej.

Radna niezdecydowana?

Skonfudowani radni koalicji przegłosowali ostatecznie pięciominutową przerwę i udali się na naradę, by zdecydować, co w tej sytuacji robić… Czy znów ogłosić przerwę w obradach i ciągnąć ten temat w nieskończoność? Czy odrzucić obie propozycje leżące na stole i narazić się na krytykę, na głosy, że znów (tak jak kilkanaście miesięcy temu, w przypadku uchwały w sprawie rekreacyjnego charakteru Wybrzeża, czy kilka tygodni temu, w sprawie powstania oddziałów szkolno-przedszkolnych) mają w dalekim poważaniu głos obywateli? Czy może jednak poprzeć propozycję zgłoszoną przez Janusza Zapotockiego?

Radni opozycji zostali na sali. Wśród nich była też zawieszona w klubie KO Grażyna Stojak, która w ostatnim czasie głosowała razem z koalicją PiS-Wspólnie dla Przemyśla. Wraz z Ewą Sawicką wydawała się już grać tylko po stronie prezydenta miasta, ale nie ruszyła na naradę koalicji… To było pewne zaskoczenie. Cóż, przejście z jednej na drugą stronę politycznej barykady, nawet w lokalnych warunkach, nie jest jak widać takie proste.

Gdy radni wspierający prezydenta wrócili ze swojej narady pojawiły się jaskółki nadziei, że tym razem nie wyrzucą do kosza głosu i oczekiwań wyborców. Zaczęto bowiem intensywnie dopracowywać projekt zgłoszony przez radnego Zapotockiego.

To nie Prima Aprilis!

Radca prawny magistratu zaproponował poprawki stylistyczne. Zastępca prezydenta Bartłomiej Barszczak zwrócił uwagę na fakt, ze ZDM potrzebuje czasu na techniczne przygotowanie całej operacji (nowych kart AN, parkometrów itp.). Radny Maciej Kamiński zaproponował więc, by uchwała weszła w życie 1 marca. Ale że 7 tygodni może okazać się w tej sytuacji niewystarczające, zaproponowano 1 kwietnia. – 1 kwietnia? To Prima Aprilis – słychać było głosy na sali. Stanęło więc na 2 kwietnia.

Po przygotowaniu ostatecznego projektu uchwały najpierw odrzucono propozycję zgłoszoną przed 26 listopada. A następnie 23 radnych zgodnie zagłosowało za projektem Janusza Zapotockiego, w wersji opisanej na wstępie. Tym samym zakończyła się siedmiotygodniowa saga pełna dziwnych sesji, dziwnych słów i jeszcze bardziej zadziwiających zwrotów akcji.

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Pokaż komentarze (1) Pokaż komentarze (1)
  1. To dobrze, że ,”zaostrzono” zasady korzystania przez osoby z niepełnosprawnością z bezpłatnych miejsc postojowych w strefach płatnego parkowania, bo były one faktycznie nadużywane. Jednak przypisanie miejsca postojowego tylko do jednego samochodu budzi moje zastrzeżenia, bo eliminuje możliwość skorzystania z przypisanego uprawnienia w przypadku korzystania przez taką osobę z różnych samochodów np. gdy są podwożeni przez sąsiadów lub znajomych ich samochodem. Ponadto cała procedura będzie nosić znamiona biurokratyczne w postaci nowej karty. W końcu jacyś urzędnicy będą musieli być obarczeni tym obowiązkiem i prowadzić formalny rejestr dokumentów, a i niesprawny też będzie musiał się dodatkowo fatygować po kolejną kartę parkingową. Zaczynamy popadać w kartową skrajność. Karta parkingowa jedna, druga i trzecia mieszkańca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzednia wiadomość

Sejm debatuje nad reformą samorządową

Następny Post

Robert Bal wygrywa w sądzie. Zarobi ponad 277 tys. zł

Autopromocja