Tryb ciemny Światła tryb

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Obserwuj nas
Obserwuj nas

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania

FELIETON: Miś radziecki [ursulus sovieticus]

Ilustracja: Canva AI

W mieście bardzo trudna sytuacja. Po porannych roratach ludzie wyszli na Rynek i rozpoznali w Misiu Józefa Stalina. Cały w jasnej poświacie, jak przy wybuchu reaktora. Ludzie, wyjąc, zaczęli uciekać z Rynku. Zgroza.

W tej chwili cały teren Rynku jest już otoczony taśmą. Pełno policji, straży granicznej i dwa zastępy nowo tworzonej ochotniczej straży pożarnej. Mundurowi nikogo nie wpuszczają. Podobno w drodze są już trzy komisje – z Kurii Archidiecezjalnej, z rzeszowskiego oddziału IPN oraz z Państwowej Agencji Atomistyki, bo ktoś przyniósł licznik Geigera i ten wybił poza skalę.

Ludzie zadają pytania, wiele pytań. Ale nikt nie udziela odpowiedzi. Ludzie mówią, że teraz coraz więcej tych radioaktywnych, święcących misiów w miastach jest. Podobno w gminie Orły, w zółto-czerwonej ozdobie świątecznej rozpoznano Włodzimierza Lenina.

Autopromocja

Miasto jest zablokowane. Ludzie ciekawi sytuacji przyjeżdżają z całego województwa, a nawet z Zakopanego, choć z Zakopanego tu nikt nigdy normalnie nie przyjeżdżał, bo i po co. Na miejscu jest już także właścicielka ubojni z jednej z gmin powiatu. W tej chwili rozdaje gapiom kanapki z salcesonem. Za pół godziny ma dojechać kuchnia polowa z barszczem na ciepło. Ludzi jest wielu, wprowadzono więc zapisy na barszcz.

Ludzie zapytali księdza, dlaczego Stalin przebrał się za świąteczną ozdobę, czy to się tak godzi? Ksiądz odpowiedział, że Stalin przed śmiercią wyspowiadał się u jednego jezuity i w związku z tym się już godzi. Poza tym to wspólna komisja kurii i IPN ostatecznie stwierdzi, czy to Stalin. Bo może to nie Stalin, tylko ktoś inny.

Może Marszałek Piłsudski, który też za młodu był czerwonym terrorystą? Ksiądz protestuje, bo skąd w takim razie owo promieniowanie? Piłsudski nie miał kontaktu z atomem, bo nie urodził się w dobie atomu, tylko w dobie prochu, zatem musi to być nawrócony Stalin. Ludzie pokiwali na to wyjaśnienie ze zrozumieniem.

Na miejsce przybyła w końcu bardzo, bardzo sędziwa baba Katja z Jamny Górnej i powiedziała, że zaczęło się to, co się zacząć miało, bo w Kluczu Rybotyckim spotkała właśnie zbierającego grzyby pułkownika Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego w towarzystwie Józefa Becka, który jednak grzybów nie zbierał, tylko szedł w milczeniu.

– Na grzybach? W grudniu? Tuż przed Bożym Narodzeniem? – pytali ludzie. Odpowiedziała, że widać do pierogów na wigilię szukają, albo co.

– Się, k…, gęsto robi. Gęsto! – powiedziała baba Katja, po czym wróciła w spokoju na Pogórze Przemyskie odpocząć. Odetchnąć świeżym powietrzem. Po drodze zatrzymała się jeszcze w Makowej, by splunąć na dom odpowiedzialnego za niepokoje mieszkańców Podkarpacia, lokalnego Księcia.

Tekst: Mirosław Miniszewski, adaptacja z realiów podlaskiej wsi na realia podkarpackiego miasteczka: Andrzej Orzechowski, inspiracje literacko-filmowe „Harmonie Werckmeistera” Beli Tarra i „Aptekarka” Magdy Skubisz.

Zapisz się do naszego Newslletera!

Naciskając przycisk Subskrybuj, potwierdzasz, że przeczytałeś Politykę prywatności and Warunki Użytkowania
Pokaż komentarze (1) Pokaż komentarze (1)
  1. Pyszne, onegdaj we wsi blisko byłej stolicy województwa, miasta z tysiącletnią historią, ludzie zobaczyli w szkle okiennym postać Jezusa lub Matki Boskiej , dlaczego tak różne były odbiory widzianego, może to seksizm? Bo kobiety widziały Matkę Boską a mężczyźni Pana Jezusa. Nie miało to znaczenia dla przybywających z daleka , może i nawet z samego Zakopanego pielgrzymów pragnących doznać bliskości Boga . Kilkanaście dni trwała analiza domniemanego cudu aż nagle któregoś dnia szyba pękła. Szkło rozsypało się pod oknem i niczym brylanciki błyskało pięknie do obecnych. Konsternację która towarzyszyła obecnym szybko przeszła w zniechęcenie a oliwy do ognia dolał szklarz który też chciał być świadkiem cudu.Pikiwal głową i głośno skomentował – cholera , w dzisiejszych czasach już nawet dobrej nej szyby nikt nie potrafi zrobić. Ludzie drepcząc z początku niesmiale, później nieco energiczniej udali się do własnych zajęć. Ot znowu jakiś fałszywy prorok mąci ludziom w głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzednia wiadomość

Tłumy widzów na premierze "TOSKI" Pucciniego

Następny Post

Wigilia - dzień rekonstrukcji pogańskich zwyczajów

Autopromocja