Czy prezydent Wojciech Bakun będzie mógł ubiegać się o trzecią kadencję, o przedłużenie swoich rządów w Przemyślu do blisko 16 lat? O tym już za chwilę będzie decydować Sejm, a później ewentualnie prezydent Karol Nawrocki. Dziś odbyła się debata, w trakcie której poznaliśmy stanowiska poszczególnych klubów parlamentarnych w tej sprawie.
Projekt PSL, znoszący reformę samorządową wprowadzoną w 2018 roku, mocno dzieli Sejm. Za likwidacją ograniczenia do maksymalnie dwóch, 5-letnich kadencji rządów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zagłosują kluby PO i PSL. Sprzeciw wobec pomysłu PSL zapowiedziały kluby PiS, Polski 2050 i Partii Razem.
Argumenty za i przeciw
Zwolennicy zniesienia dwukadencyjności argumentują, że limit dwóch kadencji odbiera wyborcom prawo ponownego wyboru sprawdzonych i darzonych zaufaniem włodarzy. Podkreślają, że teza o „betonowaniu władzy” jest nieprawdziwa, gdyż w większości gmin od 2006 r. i tak dochodziło do zmiany wójtów i burmistrzów w wyniku wyborów.
Przeciwnicy zniesienia limitu dwóch kadencji wskazują zaś, że dwie kadencje (10 lat) to wystarczający czas na realizację programu i zdrową rotację władzy. PiS postuluje nawet wpisanie dwukadencyjności do Konstytucji, aby trwale zapobiec długotrwałemu sprawowaniu władzy przez te same osoby.
Krytycy projektu ostrzegają, że zniesienie limitów sprzyja utrwalaniu lokalnych układów polityczno-biznesowych i osłabia realną możliwość zmiany władzy przez obywateli.
Stanowisko Nowej Lewicy i Konfederacji
Posłowie Nowej Lewicy będą głosować różnie, bo różne są tam także zdania na ten temat. Lewica zapowiedziała, że nie wprowadzi dyscypliny klubowej i pozwoli głosować swoim posłankom i posłom w zgodzie ze swoimi poglądami. Jeśli przynajmniej co czwarty poseł Lewicy zagłosuje przeciw propozycji PSL, to – tak przynajmniej podpowiada arytmetyka sejmowa – pomysł zniesienia dwukadencyjności upadnie.
Stanowisko Konfederacji w tej sytuacji może nie mieć żadnego znaczenia. Warto odnotować jednak, że w Sejmie przedstawiał je dziś były przemyski radny, aktualnie poseł z Makowej w gminie Fredropol Andrzej Zapałowski.
Perspektywa 16 czy 21 lat rządów prezydenta Bakuna nie jest mu straszna, ale 26 lat – już tak. Zaapelował bowiem do kolegów i koleżanek w Sejmie, by rozważyli wprowadzenie ograniczenia liczby kadencji w samorządach do trzech lub czterech pięcioletnich kadencji: – Jestem przeciwnikiem tego, by można było dożywotnio takie funkcje sprawować. Jakieś ograniczenia czasowe powinny być, ale dwukadencyjność to zdecydowanie zbyt krótki okres – ocenił.
Co ważne, nawet jeśli Sejm zdecyduje się na jakieś zmiany w tym zakresie, ostateczny głos należeć będzie do prezydenta Karola Nawrockiego, który może je później zawetować.






