Wigilia to jeden z niewielu momentów w roku, kiedy naprawdę zwalniamy. Siadamy przy wspólnym stole, dzielimy się opłatkiem i – choć na chwilę – odkładamy na bok codzienne sprawy. Zapach potraw, obecność bliskich i dzieci wypatrujące pierwszej gwiazdki przypominają nam, że najważniejsze rzeczy są zaskakująco proste.
Oby w noc, w którą nawet zwierzęta podobno mówią ludzkim głosem, łatwiej było nam usłyszeć siebie nawzajem. Redakcja portalu przemysl.pro życzy Wam świetnej atmosfery przy wigilijnym stole i udanego świętowania!
Warto pamiętać też, że gdy my zaczynamy Wigilię, w innych częściach świata ktoś już wcześniej jest po Wigilii, może nawet po Pasterce. Bo Wigilia Bożego Narodzenia, choć wyrasta z chrześcijaństwa, łączy dziś ludzi wierzących i niewierzących na całym świecie.
Wypowiadamy te same słowa, choć brzmią inaczej. Merry Christmas, Joyeux Noël, Feliz Navidad, Buon Natale, Frohe Weihnachten. Po arabsku: Eid milad majid. Po hebrajsku: Chag Molad Sameach. Każdy język ma inną melodię, inną miękkość spółgłosek, inny rytm. Ale sens pozostaje ten sam: „Dobrze, że jesteście, niech święta będą spokojne, niech choć przez chwilę świat się nie rozpada”.
Dla nas Boże Narodzenie pachnie igliwiem, makiem i grzybami. Ma kolor choinki i – coraz rzadziej – dźwięk skrzypienia śniegu pod butami. Tymczasem w Australii to często piknik na plaży, na Filipinach – kolorowy lampion parol, a w Afryce – kolędy śpiewane w rytmie bębnów.
Może więc nie sama religia jest tu najważniejsza, lecz potrzeba zatrzymania się. Tej jednej nocy, w której światło wygrywa z ciemnością. I może właśnie w tym tkwi sens tych świąt: że zanim świat znowu ruszy, zanim wrócą spory i racje, potrafimy choć na chwilę uwierzyć, że… cisza też jest możliwa. Boże Narodzenie, niezależnie od różnic, daje nam także wspólne chwile ciszy. A od ciszy – czasem – zaczyna się porozumienie i pokój!
Jeszcze raz: Wesołych Świąt!
Tekst: Mariusz Gierlak






